Piotr Cugowski, Robert Janowski & Garou - Belle
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (28)
Belle – jeśli piękno jest to musi mieszkać w niej
Ona tańczy tam a we mnie z rozkoszy wrze
Cudowny ptak, gdy płynie tak do nieba bram
A ja już wiem, że w oczach mam piekła dwa
Mój głodny wzrok, pod suknię jej na oślep gna
I jak mam teraz modlić się do Notre Dame
Ten, kto pierwszy kamień rzuci w nią, popełni grzech
I będzie dźwigał swoją winę, aż po kres
Szatanie daj pogłaskać raz jej włosów blask
Bo obłęd mój na imię ma Esmeralda.
Belle - czy w ten piękny kształt sam diabeł wcielił się
Tam mój wieczny Bóg, a przy niej myśli me
Szatańska moc, co w sercu mym, na żądzach gra
Odpycha mnie od nieba bram w stronę zła
Czy ona wie, że nosi w sobie Ewy grzech
I czemu ja tak bardzo, bardzo pragnę jej
Nie, nie może ta co tylko chwilą, żartem jest
Na swoich barkach ludzki krzyż do końca nieść
O, Notre Dame! Ty pozwól mi otworzyć raz
Ogrodu drzwi, co imię ma - Esmeralda
Belle - tyle piękna w niej, że coś porywa mnie
Kocham pierwszy raz, czy to możliwe jest
Jej każdy ruch, co w myślach mych na zmysłach gra
A suknia jej jak tęcza ma siedem barw
Ma Dulcyneo pozwól na niewierny sen
Niech święte śluby złączą nas po sądny dzień
Gdzie jest ten mężczyzna, który wzrok odwrócić chce?
Choćby w słup soli miał się zmienić z winy jej
O Fleur-de-Lys jak cienka nić jest wierność ma
Dziś zerwę kwiat co imię ma – Esmeralda
Mój głodny wzrok, pod suknię jej na oślep gna
I jak mam teraz modlić się do Notre Dame
Ten, kto pierwszy kamień rzuci w nią, popełni grzech
I będzie dźwigał swoją winę, aż po kres
Szatanie daj pogłaskać raz jej włosów blask
Bo obłęd mój na imię ma Esmeralda